Warecki & Warecki 

... pomagamy ludziom rosnąć ...

Blog marz. 2012


20 marca

Jak najlepiej wydawać pieniądze?

 

Pytanie wydaje się na pozór bardzo proste, bo co może być trudnego w wydawaniu pieniędzy? Milton Friedman[1] udzielił na to odpowiedzi, różnicując kto i na kogo wydaje pieniądze:

 

Czyje pieniądze?

Wydajemy na siebie

Wydajemy na kogoś innego

Nasze własne

1

2

Kogoś innego?

3

4

 

  1. Wariant numer jeden (zakupy w hipermarkecie): gdy wydajemy nasze pieniądze na siebie, zachowujemy się rozsądnie i chcemy uzyskać jak najwięcej za nasze środki.
  2. Swoje na kogoś. Kupujemy komuś prezenty na przykład. Chcemy zachowywać się oszczędnie, ale już nie przywiązujemy takiej wagi do efektywności naszego kupowania. Grunt, żebyśmy sprawili dobre wrażenie
  3. Cudze pieniądze na siebie. Raczej nie silimy się na oszczędności, aczkolwiek towar chcemy otrzymać dobry.
  4. Cudze pieniądze na innych. Nie przywiązujemy specjalnej uwagi do oszczędzania ani zaspokojenia cudzych potrzeb. Jak się trafi, to dobrze, a jeśli nie, cóż… bywa.

 

Oczywiste jest, że wszelkie programy socjalne i wydatki biurokratyczne na cele społeczne to warianty 3 i 4.



[1] Milton i Rose Friedman, Wolny wybór, Panta, Sosnowiec 1994

6 marca

Kiedy reguły bywają żelazne?

 

Korzystanie z toalety
W toalecie spędza się stanowczo za dużo czasu. Dlatego też wprowadzono 3-minutowy limit użytkowania toalety. Po tym czasie włączy się syrena alarmowa, papier toaletowy zostanie schowany, drzwi od kabiny zostaną otworzone i zostanie zrobione zdjęcie. Jeżeli przekroczenie czasu zdarzy ci się dwukrotnie, twoje zdjęcie (to zdjęcie) zostanie umieszczone w biuletynie firmowym w rubryce "Recydywiści".

(propozycja do regulaminu firmy (www.mrk.pl)

 

Czym reguły są i jakie mają znaczenie w zespole? Nawet jak myślisz, że ich nie ma to i tak są obecne. Na przykład negatywne: Nie warto przyznawać się do błędów! Nie warto mówić prawdy!. Reguły są jawne albo skrywane, ważne i błahe. Jeżeli członek zespołu nie zna realnych reguł jakie panują w jego zespole to marny jego los. Bez względu to jaki to zespół: orkiestra symfoniczna czy nieformalna grupa kibicowska. W wielu zespołach rozbieżność pomiędzy prawdziwymi regułami a deklarowanymi jest dość duża i widoczna nawet niezbyt wprawnym okiem. Może oznaczać to powstawanie w organizacji subkultur czy silnych grup nieformalnych: starych albo młodych

Rzadko kiedy (a raczej prawie nigdy powiedziawszy) realnie panujące zasady działania w zespole pokrywają się z napisanym regulaminem, który zazwyczaj pleśnieje na dnie szafy. Któryś z klasyków zarządzania miał powiedzieć: Że jeżeli już chcesz mieć konieczni regulamin firmowy to po prostu roześlij dekalog!”

Reguły są potrzebne zawsze. Nawet w czasie Rejsu:

– Stwierdzam, że głosowanie, które tu się odbywa w poważnych instytucjach, uważane byłoby za nieważne. Są trzy metody głosowania. Pierwsza przez aplauz. Znaczy, że wszyscy głosują. Druga metoda... Kulkami. Są kulki czarne i czerwone, które otrzymuje każdy głosujący... Yyyy... Przepraszam białe i czarne, które otrzymuje każdy głosujący... Czarna za – lub odwrotnie: czarna za... Yyyy... Czarna przeciw – biała za lub odwrotnie. Jest trzecia metoda przez podniesienie rąk. Ta metoda jest najdoskonalsza.
– No świetnie, ale jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?(Rejs, Piwowowski)

 

Decyzje grupowe. Jedną z zalet działania zespołu jest efekt synergii kiedy: 2 + 2 = 5 czyli dzięki współdziałaniu tworzy się wartości dodana. Efekt działania jest czymś więcej niż proste dodanie wszystkich części składowych. Niemniej bywa też inaczej kiedy zespół podejmuje decyzje głupie. Co to jest wielbłąd? To jest koń narysowany przez komisję. Chodzi o SMG czyli syndrom myślenia grupowego kiedy zespół podpisuje się pod decyzjami nieracjonalnymi czy niemoralnymi. Przykładów można przytoczyć całkiem dużo z naszego podwórka ale też importowanych:

  • Inwazja w Zatoce Świn jest uważana za jedną z najbardziej nietrafionych decyzji administracji USA. Wszyscy doradcy prezydenta Kennedyego byli całkowicie przekonani o jej trafność. Zresztą właśnie po tym zdarzeniu wprowadzono procedury mające zabezpieczać przed takimi problemami z podejmowaniem decyzji.
  • Afera Watergate. Nixon miał zwycięstwo wyborcze praktycznie w kieszeni tymczasem jego doradcy postanowili zakraść się do sztabu wyborczego demokratów i jakie były efekty wszyscy wiemy.
  • Być może podobnie należy potraktować pomysł kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego zrealizowany i wymyślony przez zespół Joanny Kluzik – Rostkowskiej w wyborach prezydenckiej 2010 roku kiedy Jarosław Kaczyński objawił się w roli człowieka o wyjątkowo gołębim sercu i marnej pamięci.

Uzyskanie synergii wcale nie jest takie proste. Ludzie muszą czuć się bezpieczni i doceniani. Muszą się dobrze komunikować, stosować odpowiedni procedury pracy jak na przykład burze mózgów (czy odwrotna nazywaną kruszeniem).

Dzięki synergii właśnie możemy słuchać orkiestry symfonicznej grającej Mozarta, oglądać filmy fabularne , które zawsze są efektem pracy zespołowej. Większość bardziej znanych programów komputerowych jest także oczywistym dowodem istnienia synergii: współpracy informatyków, specjalistów przedmiotowych , plastyków i wielu jeszcze ludzi dzięki , którym powstaje Mozzilla czy Widows czy skomplikowane gry komputerowe. Ktoś powiedział, ze zarządzanie  programistami jest podobne do spędzania stada kotów.

To jest jasne strona pracy zespołowej ale też zdarzają się błędy. Błędy bardzo kosztowne:

Bezpośrednią przyczyną wypadku Challengera była wadliwie zaprojektowana uszczelka (nie uwzględniono mn. zmian temperatury ) ale prawdziwym winowajca był zarząd NASA:

     W opinii Komisji Prezydenckiej:

Decyzja wystrzelenia Challengera była błędem. Ci, którzy podjęli tę decyzję, nie byli świadomi ostatnich problemów związanych z pierścieniami uszczelniającymi i złączami, ani też nie zapoznali się z pisemnymi zaleceniami producenta, który odradzał próby wystrzelenia rakiety przy temperaturze poniżej 530F.  Nie wiedzieli również, że inżynierowie w Thiokol uparcie protestowali przeciwko zmianie stanowiska zarządu.  Niezbyt dobrze zrozumieli, dlaczego Rockwell twierdzi, że wystrzelenie rakiety może być niebezpieczne z powodu oblodzenia płyty wyrzutni. Jeśli osoby odpowiedzialne za podjęcie decyzji znałyby te wszystkie fakty, jest mało prawdopodobne, by 28 stycznia 1986 roku zezwoliły na rozpoczęcie lotu .To właśnie ze względu na błędne zaprojektowanie rakiety pomocniczej przez kontrahenta oraz własne błędy decyzyjne i informacyjne kierownictwa NASA, katastrofa wahadłowca Challenger stanowi klasyczny przykład, jak nie należy kierować złożonym projektem technicznym.

(…)

     Koszty związane z katastrofą wahadłowca Challenger były iście astronomiczne. Przede wszystkim w wypadku zginęło siedmioro astronautów, których śmierć była równie spektakularna, co bezsensowna. (John Bank Zarządza przez jakość)

 

Siatki. W każdym zespole można jego członka umieścić w trzech siatkach współzależności:

  • Kompetencji – to znaczy co umie pod względem fachowości: jako lekarz organizator, polityk czy spawacz chociażby. Jedni to partacze a inni to fachowcy bez względu na to jaki zawód wykonują.
  • Zaufania – czyli jakie poziom zaufania do danego człowieka czują inni
  • Komunikacji – czy łatwo można z nim się komunikować. Dotyczy to zarówno umiejętności czysto psychologicznych jak na przykład umiejętności aktywnego słuchania jak też posługiwania się narzędziami jak na przykład Internetem czy telefonem.

Tylko wysoka pozycja w tych trzech siatkach gwarantuje, że członek zespołu staje się jego gwiazdą. Koniecznie w trzech a nie w jednej. Badania te były robione w Laboratoriach Bella kiedy psycholodzy starali się dociec dlaczego tam a nie gdzie indziej jest tylu noblistów. Może jest to tez jeden z powodów dla których u nas jest ich tak mało ale w tym miejscu nie będziemy rozwijać tego tematu.

Oczywiście siatki w Polsce natychmiast kojarzą się z sitwami ale to nie jest dobre porównanie. Siatka jest sposobem stratyfikacji i zależności z punku widzenia jakiejś cechy. Sitwa to nieformalna organizacja, grupa działając wspólnie i w porozumieniu w celu grabienia innych z majątku.

Nawet taki koszykarz jak Michał Jordan jak grał pierwszy raz w meczu gwiazd nie rzucił żadnego punktu bo się wynosił ponad zespół i został za to srodze pokarany.

Na naszym krajowym podwórku dość dobrze widać jakość patologie działania zespołowego na przykładzie partii politycznych, a których jedne przyrównuje się do mafii a inne do sekt.