Warecki & Warecki 

... pomagamy ludziom rosnąć ...

Blog kwiecień 2013

19 kwietnia

Zapraszamy na spotlanie dotyczące manipulacki w mediach!

10 kwietnia

Fragment naszej ksiazki Woda z mózgu

Ćwiczenia z semiotyki politycznej czyli tragedia smoleńska

 

W jakich głównych kategoriach przez oficjalną propagandę Putina i Miedwiediewa przedstawiana jest tragedia w lesie smoleńskim?

 

Kompetentni - Nieudolni (polscy piloci)

Ufający - Podejrzliwi (obserwatorzy)

Kooperujący - Niewspółpracujący (specjaliści, śledczy, dziennikarze)

Przyjaźni - Wrodzy (ludzie, społeczeństwa)

Przyszłe - Przeszłe (czasy)

Stabilne – Chwiejne (relacje)

Przyjaźni - wrodzy  (komentatorzy)

Umacniający – Osłabiający (przyjaźń między narodami)

 

Podstawowa kategoria: prawdziwa – fałszywa (wersja zdarzeń) jest często zupełnie pomijana i spychana na dalszy plan. Płynie do nas rzeka tomów rosyjskiej dokumentacji ale jak dotąd (wrzesień 2010) strona polska nie ma aktów zgonu, czarnych skrzynek ani podejrzanie zniszczonego wraku samolotu więc o czym to mówić. Zaryzykujemy tezę, że Putin per saldo przegrał propagandowo tragedię smoleńska choć może to potrwać nawet następne siedemdziesiąt lat. Nie wiemy czy to dla nas dobre pocieszenie.

Warto zauważyć, że teza iż katastrofa smoleńska mogła być elementem operacji gazowej czyli trwałego zwasalizowania i uzależnienia Polski jako konsekwencji umowy z Gaspromem jest logiczna. Tylko usunięcie Lecha Kaczyńskiego gwarantowało pełny sukces tej operacji.

Kłamstw, półprawd i manipulacji wokół śledztwa jest taka ilość, że nie sposób ich wymienić i zapewne kiedyś powstaną obszerne opracowania na ten temat. Teorie spisku powstają jedna po drugiej, rozrastają się i paczkują. Niektórzy szukają analogii z tragiczna śmiercią generała Sikorskiego w Gibraltarze, którego jak wiele wskazuje skrytobójczo zabili sojusznicy (Anglicy? Agenci Stalina?) być może wraz z Polakami pracującymi dla Brytyjczyków.

Wrócimy do Smoleńska.

Jak można zjawiska te ująć w kategoria mitu i antymitu walczącego o dominacje w świadomości społecznej?

 

 Jeżeli celem kampanii dezinformacji było przekonanie Polaków, że nie był to spisek to taki cel nie został osiągnięty a jeśli tylko tworzenie szumu informacyjnego to w jakiejś mierze się udało dzięki bezczynności (i po części sabotowaniu działań) władz polskich, naszych tzw. Sojuszników z NATO (istnieje wiarygodna opinia, że to Tusk nie życzył sobie pomocy). Dziennikarze śledczy podkulili ogon pod siebie i poza przede wszystkim Gazetą Polską nie zrobili nic lub prawie nic żeby pomóc w wykryciu prawdy.

Zastosowany został cały erystyczny arsenał środków: insynuacje dotyczące polskich pilotów, opowieści o tym, że  żadnych dokumentów już nie ma, obiecywanie gruszek na wierzbie, wciskanie fałszywych przesłanek wnioskowania. Przy okazji analizy działań strony rosyjskiej można było dokonać gruntowną powtórkę wszystkich praw profesora Cialdiniego i było jego tak dużo i robiło to przed nami tak wielu kompetentnych ludzi, że nie chcielibyśmy się powtarzać.

Analiza semiotyczna pozwala wyraźnie zobaczyć w jaką stronę kieruje nas propaganda i dezinformacja i jak chce sformatować nasz mózg a nie każdy właściciel mózg ma ochotę używać tej skomplikowanej machiny w której ktoś inny grzebał swoimi brudnymi łapami.