Warecki & Warecki 

... pomagamy ludziom rosnąć ...

Blog wrzesień 2015

7 września

Wychodzenie z sytemu – znów się nie udało.

I tym razem wychodzenie z sytemu nie za bardzo nam wyszło. Wszystko wskazuje na to, zjednoczone siły status quo pod różnymi nadzwyczaj ważnymi powodami, we wspólnym dobrze pojętym interesie, zablokowały zmianę. Układ pozostał nietknięty.

Być może wyjściem z tej patowej sytuacji byłoby założenie Pierwszej Zaocznej Szkoły dla Strategów Nagłej i Nieoczekiwanej Zmiany.

Każdy kandydat musi wykazać się następującymi cechami. A mianowicie:

  • Nie mieć nic do stracenia, czyli chroniczny brak kasy i nikt go nie lubi
  • Należy do grupy wiekowej +50 lub -20
  • Czyta dużo, ale mało myśli albo odwrotnie
  • Opracował do tej pory kilka śmiałych koncepcji odnowy narodowej, które przedstawił na zebraniu, na których była żona i pies, przy czym ona usnęła, a pies uciekł
  • Kandydat nie załapał się do żadnej organizacji/hierarchii społecznej, dzięki którym mógłby zarabiać na życie, jak każdy normalny człowiek i mądrzyć się dowoli, a nawet wykorzystywać swoje stanowisko do kreowania umiarkowanych nadużyć.

Nasza rzeczywistość jest nie do przełknięcia ani na trzeźwo, ani rano, ani tym bardziej wieczorem. Cos z tym trzeba zrobić.?

Przyjmijmy pewne założenia:

  • Biurokracja (wojskowa, polityczna, centralna, terenowa) okupuje Polskę. Kiedyś nazywano ją Nową Klasą, nomenklaturą. Nic nowego, ale to nasz wróg. To nasz pan i władca. To rak, który się rozrasta.
  • Wielu zwykłych ludzi uczestniczy w tym procederze jako szeregowi członkowie różnych hierarchii urzędniczych.
  • Żywienie nadziei, że złych biurokratów wyrzuci się a na to miejsce przyjdą lepsi i uczciwsi (na przykład po wyborach)jest iluzją. Ci lepsi zaraz staną się gorsi. Jedynym remedium na nadużywanie władzy na każdym szczeblu jest kontrola społeczna. Kontrola mediów nad władza w Polsce nie istnieje: media są elementem władzy, wymiar sprawiedliwości jest niezależny inaczej, kapitalizm jest kompradorski, społeczeństwo zatomizowane.
  • Nie można w ramach oficjalnych działań (wybory) dokonać decydującej zmiany. Wygrane wybory nie gwarantują przełomowych zmian wielu kluczowych sektorach.
  • Pismaki uprawiający politykę i kanapowe ugrupowania to generałowie bez armii. Nie ma żadnych szans, aby ludzie (naród, społeczeństwo) poszło za nimi. Prawdopodobnie oni nie podzielają tego zdania, ale to, dlatego, że są nieskontaktowani z rzeczywistością
  • Oficjalni Rządzący nie ponoszą z tytułu: zdrady stanu, przestępstw kryminalnych, niekompetencji żadnych konsekwencji. Dlatego robią, co chcą. Nie są żadnymi geniuszami medialnymi ani nawet Wielkimi Dzierżymordami czy manipulatorami. To marionetki i tandeciarze. Prawdziwi władcy pozostają w cieniu.
  • Niemcy i Rosja nie są zainteresowane żadnymi reformami w Polsce (jak zwykle) i petryfikują obecną sytuacje

Polacy się nie buntują przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Są jak ta żaba, która siedzi w kotle, a kucharz podnosi powoli temperaturę zupy i ani się obejrzy jak zostanie ugotowana.

Co wobec tego?

Jedyne, co przychodzi do głowy (jakkolwiek wydaje się to trudne) to grupowe opuszczenie tej matni, jaka dla niepoznaki nazywa się III RP. Nie Ojczyzny, a niesprawnej i skorumpowanej formy państwowości.

Jak to zrobić skoro frekwencja wyborcza była tak niska: 7,48 proc. - tyle wyniosła frekwencja we wczorajszym referendum - wynika z pierwszych, niepełnych wyników podanych przez Państwową Komisję Wyborczą. PKW przeliczyła jak dotąd wyniki z 32 spośród 51 okręgów wyborczych.[1]

Jak to zrobić?

 



[1] http://wyborcza.pl/1,75478,18720784,koniec-glosowania-w-referendum-kukiz-rezim-zatriumfowal-nad.html#ixzz3l20f3abX

 

4 września

 

Referendum 6 września, czyli przemożna siła tabu

 

Mówiąc tabu wielu z nas ma na myśli nieracjonalne zachowania raczej ciemnych ludzi, niemających żadnego uzasadnienie ani sensu. Tymczasem nie przestrzeganie tabu w wielu kulturach a już zwłaszcza w naszej może sprowadzić na niepokornego całe zastępy sił ciemności, które mogą zniszczyć jego życie pod każdym względem. Działania i sprawy objęte tabu są zarazem zakazane i święte. Mimo, że Stefan Kisielewski mówił, że wolno psu na pan Boga szczekać jak się okazuje jednak nie bardzo.

Tabu to zakaz kulturowy. Złamanie go powoduje gwałtowne i surowe kary ze strony strażników i kapłanów danej kultury i porządku. Groźne reakcje tłumu inspirowane są niezależnymi mediami, które wszakże zawsze wiedzą kiedy mają czynić swój obowiązek (a skąd wiedzą to już inne zagadnienie). Tabu może dotyczyć; określonych działań, przedmiotów czy ludzi a także mitów tkwiących u źródeł danej kultury.

Nasze społeczeństwo jest opanowana przez cały system tematów tabu w stopniu tak wielkim, że ludy określane jako dzikie mogą się czuć jak oazy wolności. Jesteśmy wychowywani w zmowie milczenia dotyczącej wielu problemów, o których rozmowa jest ryzykowna i niebezpieczna i to wcale nie sensie przenośnym.

Tabu jest obecne w każdej kulturze i jego celem jest podtrzymywanie istnienia tej kultury poprzez reglamentowanie dyskusji czy nawet myślenia o rzeczach zakazanych i świętych (dla niej) jednocześnie. Autocenzura jaka spowija umysły bardzo wielu dziennikarzy i osób publicznych jest jednocześnie skutkiem i przyczyną tej sytuacji. Ci co łamią tabu są zamilczenie na śmierć.

Aby rozbudowany system tabu nie był tak bardzo bolesny w obrębie danej kultury tworzą się rytuały, które mają rozładować napięcie. Jako jeden z przykładów można przytoczyć sport, niektórym ludziom zapełniający praktycznie całe życie poza pracą zawodową. W sferze politycznej takim rytuałem są wybory kiedy ludność tubylcza ma przez kilka miesięcy czy tygodni ma złudne przekonanie , że jest suwerenem i posiada realny wpływ na to co się dzieje w jej kraju. W tym czasie można nawet mówić rzeczy i poruszać sprawy, o których kiedy indziej musi być cicho. Nazywa się to brutalizowaniem kampanii wyborczej. W większości wypadków nic konkretnego z tego nie wynika, ponieważ w stosownych instytucjach państwa nie ma woli, (jeśli można tak to ująć) aby wynikły z nich konsekwencje dla wiadomych osób.

Listy wyborcze ustalane są przez sztaby partii politycznych dotowanych z budżetu i tylko spośród tych ludzi tworzy się aparat władzy.

Tabu może być jawne i niejawne. Nie zdawanie sobie sprawy z istnienia niejawnych tabu przez ogól społeczeństwa może doprowadzić do całkowitego zaślepienia i sprowadzenia i zupełnego obumarcia dyskursu publicznego i sprowadzenie go do czystego rytuału.

Nie rozwiązywanie realnych problemów doprowadzi nas wszystkich do klęski bez względu na to czy i jak uczestniczymy w tej zmowie milczenia.